RSS

Jadę do Odessy!

18 Maj

Pochmurny poranek we Lwowie. Z wczorajszego upalnego popołudnia i wieczoru nie zostało nic. No może poza kolejnymi moimi spiekotami – znowu zaabsorbowany wszystkim wokół zapomniałem się posmarować 🙂 Pierwsze dziś kroki skierowałem do sklepu po śniadanie i postanowiłem zaglądnąć sobie na stacje. A nóż ktoś zwrócił jakiś bilet…? Po koszmarnych perturbacjach językowych (dla niewtajemniczonych normalnie to Polak Ukraińca zrozumie i na odwrót, chyba, że ktoś nie chce zrozumieć) dogadałem się wcale nie po rosyjsku a po… angielsku 😀 Mniejsza o większość, okazało się, że ktoś zwrócił bilet w plackartnej i mogę takowy nabyć za 95UAH. Długo się nie zastanawiając stałem się szczęśliwym posiadaczem biletu na dzisiejszy nocny pociąg do Odessy 😉

Odesso, nadchodzę :-)

Co ciekawe bilet kupiłem o 10UAH niżeli korzystałbym z internetowej rezerwacji i zakupu. Mało tego szykowałem się na podróż kupelnym, a tutaj wyszło jak wyszło 🙂 W czasie powrotu do hotelu spadł potężny deszcz. Dowiedziałem się, że kolejne dni we Lwowie również mają być deszczowe… Jednak chyba szczęście w dalszym ciągu sprzyja tym moim podróżom.
Kończę jeść śniadanie, kończę pisać. Trzeba troszkę skorzystać z tego dnia, wszak deszcz mnie nie odstraszy od spacerów po Lwowie 😉

Reklamy
 
5 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 18 Maj 2013 w Galicja Wschodnia - czyli nasze Kresy, Podróż

 

Tagi: , ,

5 responses to “Jadę do Odessy!

  1. O.

    18 Maj 2013 at 10:57

    Nie tak dawno ktoś mówił, że zacytuję: „Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie dzielą się na dwie grupy. Tych, którzy czują to całym sobą i tych, którzy nigdy tego nie zrozumieją..”
    Pamiętasz kto?;)

    Życzę wielu,wielu kilometrów na szlakach. Słońca i bezchmurnego, błękitnego nieba kiedy tylko o nim pomyślisz. Ogniska i ciepłych płomieni smagających nocą miliony gwiazd przed snem. Ciepłego kąta w niepogodę, ludzi o otwartych sercach spotykanych na swej drodze.

     
  2. Ś

    18 Maj 2013 at 21:21

    Im dłużej Cię znam tym bardziej mnie zaskakujesz. – poszedł po śniadanie i kupił bilet do Odessy. NIGDY się nie zmieniaj! czekam na kolejne wpisy! U mnie wszystko po staremu i pod kontrola, czesto gadam z M. wiec na biezaco ze wszystkimi sprawunkami. Pax!

     
    • T.

      24 Maj 2013 at 22:44

      Się nie zmieniĘ

      😉

       
  3. iskr

    20 Maj 2013 at 00:41

    Jakbyś tam w Odessie spotkał hiszpańską grupę zajmującą się renowacją zabytków, a w niej sympatyczną Włoszkę o imieniu Alessandra, to przekaż ode mnie pozdrowienia i to, że czekam na nią z piwem na Benimaclecie! Świat jest mały, więc nigdy nie wiadomo, kogo tam w podróży napotkasz i czy nie okaże się właśnie znajomym Twojego znajomego! 🙂

     
    • T.

      24 Maj 2013 at 22:45

      Będę miał na uwadze, chociaż Odessa wcale nie mała. No ale jak DZISIAJ spotkałem znajomych w SEWASTOPOLU, to wszystko jest możliwe! 😉

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: