RSS

T sprawdza dla Was: Truskawki w maju?

28 Maj

Słuchajcie, chodziły za mną odkąd zobaczyłem je pierwszy raz we Lwowie. Walczyłem ze sobą, walczyłem. Odpuściłem. Przynajmniej na jakiś czas. Ot, przyszła pora, kiedy skusiłem się na nie w ramach nagrody za dotarcie w jednym kawałku nad morze Azowskie.
Życie z plecakiem nie jest łatwe, i jak się już w swoim życiu przekonałem nie jest dla wszystkich. Wszystko czego potrzebujesz i na co możesz liczyć masz na swoich plecach. Czasami dni z długimi marszami dają się we znaki. Właśnie dlatego truskawki postawiłem sobie za pierwszy cel do zrealizowania zaraz po dotarciu nad morze 😉
Pełna kulturka w parku, z garnuszkiem i odrobiną cukru. Są pyszne – jak w słoneczne, letnie dni w Polsce, kiedy dla ochłody jadło się takowe smakołyki czasami dodając jeszcze mleka lub śmietany. Ja mam co prawda tylko cukier, ale i tak smakują wybornie!

"Jest nagroda za cierpienia" ;-)

Dostałem cynka, że pogoda w Polsce jesienna, zamiast wiosennej. Przyszły deszcze i niefajny się koniec maja zrobił. U mnie niezmiennie praży słońce, a niebo ma kolor chabrów. W taką pogodę, i z dwoma kubanami truskawek pora na zasłużony odpoczynek nad azowskim morzem – czego i Wam wszystkim spędzającym poniedziałek w pracy rychło życzę 😉

Z pozdrowieniami!
T.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 Maj 2013 w Podróż, Ukraina

 

Tagi: , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: