RSS

Kercz

30 Maj

W Kerczu ląduję wieczorem bez szans na jakiś sensowny nocleg. Jest ciemno, nie ma co szukać sensownego miejsca na nocleg, a ja jestem tak zmęczony, że nawet nie widzę sensu rozstawiania namiotu. Znajduję chaszcze, w których najzwyczajniej w świecie zalegam. I to był błąd. W nocy myślałem, że komary zjedzą mnie żywcem. Cóż, drugi raz tego błędu już nie popełnię i już zawsze będzie się chciało walczyć z tym namiotem…

Wschód słońca w Kerczu

Budzę się w obcym mieście, i nawet nie wiem dokąd tak naprawdę skierować swoje pierwsze kroki. Jest zimno, więc muszę iść, żeby się rozgrzać. Jestem głodny, więc kierował się będę do jakiegoś pobliskiego sklepu. Małymi kroczkami jak to mówią.

nocleg pod chmurką

i w drogę...

Oczywiście po obfitym, iście plecakowym śniadaniu przychodzi pora na zwiedzanie zaspanego jeszcze miasta. I tutaj Kercz moim zdaniem bije na głowę miasta zachodniego Krymu, ponieważ jest tutaj tak wspaniale.. pusto. Turystów żadnych (co po widoku Jałty ma duże znaczenie), ludzie nigdzie się nie spieszą. Budzące się do życia miasto przypomina na pierwszy rzut oka raczej polskie zaspane Skierniewice.

główna ulica miasta

a może by tak...?

Spotkałem Rosjanina, który za dwie lufy z Kerczańskiej mety spędził ze mną pół dnia pokazując najrozmaitsze miejsca. Zdjęcia, które popełniłem, w zasadzie Wam daruję. Nie ma tutaj nic poza typowymi dla sojuza miejscami – pomnikiem Lenina, pomnikiem upamiętniającym bohaterskich gierojów oraz ludźmi, którzy wypisz wymaluj wciąż stoją w poprzednim systemie, kiedy to Rassija zdobyła pół Jewropy. Już nawet nie mam siły na polemikę z nimi, uśmiecham się tylko i odpuszczam.
Miejsce na szczycie Góry Mitridat zajmuje dzisiaj wspomniany już pomnik gierojów. Z antycznego świata nie zostało tutaj nic. Nawet zabudowania, które onegdaj miały charakter obronny (co z ledwością, ale jeszcze widać) zostają powoli rozbierane przez Rosjan a uzyskane w ten sposób materiały służą do ponownej budowy, tym razem domostw.

Zatem szybciutko uciekać trzeba z miasta. A co poza nim? Poza nim Kurhan Carski na dalekich obrzeżach miasta i mauzoleum (tym razem oba okazały się zamknięte dla zwiedzania)

Mauzoleum

Kopiec Carski

krymski step

Nie chcę wracać do Kercz. Jednak bardziej człowieka ciągnie na północ, w kierunku Morza Azowskiego. Docelowo właśnie jutro mam się spotkać z Anią i J. w Jałcie (z lekkim poślizgiem piszę), więc morze będzie ostatnim punktem mojego tutaj pobytu…w drodze

Złapie, nie złapie. Złapie! ...nie złapie

krymski step 2

stepy krymskie

Oczywiście na takiej włóczędze znowu zastaje mnie wieczór. Tym razem nauczony bąblami na rękach i twarzy spokojnie się rozbijam jeszcze za dnia. Jest kolacja na ciepło, jest pyszna herbata. Po dniu w 30 stopniowym upale dopiero na wieczór odczułem zmęczenie. Momentalnie zasypiam, nastawiając budzik na… środek nocy. Jeszcze tyle do zobaczenia, a czas goni. No, ale jak to mówią, ‚życie, to sztuka wyboru’

dobra herbata przed snem

Wstaję nadzwyczaj rześki. Sam się sobie dziwiłem. Na zegarku 2.45. Zgrozo. Znowu ujawnia się w człowieku to dziwne coś, co każe iść do przodu i realizować postawione przed sobą cele. No, ale żeby tak o 3 w nocy?
Jednak ten ostatni głos sprzeciwu szybko zniknął gdzieś ukryty na dnie duszy, bo oto wizja ujrzenia Morza Azowskiego wygrała. W 20min zwijam cały mandżur. Zauważyłem, że coraz sprawniej to wychodzi, nawet w środku nocy. Gdzie teraz? Teraz kawałek torami kolejowymi, a potem na północ i przed siebie…

wstaje nowy piękny dzień

torami do przejazdu i w prawo... :-)

Gdzie trafię i co przyniesie los…?
Piąteczka dla Was 😉

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30 Maj 2013 w Podróż, Ukraina

 

Tagi: , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: