RSS

Odessa, czyli jak bardzo można się przeliczyć…

01 Czer

Temat Krymu definitywnie zamykam wsiadając na symferopolskim dworcu w pociąg do Odessy. Plan jest prosty-wziąć hostel, przeprać rzeczy a wieczorem poszukać możliwości dostania się do miejscowości Izmaił, opodal granicy z Rumunią, i docelowo przekroczenia tejże granicy następnego dnia. Jak bardzo los postanowił ze mnie zadrwić? O tym możecie przeczytać poniżej…

Znalazłem hostel. Wszystko czego mi potrzeba czyli ciepła woda i kawałek prądu. Cały poranek kulturnie czekałem, ażeby rozładowała się kolejka do łazienki. Szybki prysznic, kawa i na miasto po śniadanie. Po powrocie szybciutka szama i przygotowuje się do robienia obiadu. Jak najbardziej trzeba wykorzystać zdobycze cywilizacyjne i wreszcie zjeść na ciepło 🙂
Obiadek-marzenie, teraz coś dla ducha. Wpadłem na pomysł, aby nadrobić zaległości w korespondencji. Potrzebuje karteczek, czyli czeka mnie spacer po mieście w ich poszukiwaniu. Przechodzę jedną przecznicę dochodząc do głównego miejskiego deptaka, skręcam w prawo i po 100 metrach moim oczom ukazuje się… Jarek 🙂

Z Jarkiem poznaliśmy się w 2009 roku na Bliskim Wschodzie. Mieliśmy się później jakoś ustawić w 2009r, później w 2010r ale za każdym razem coś tam wypadało i ze spotkania nici. Teraz, jak gdyby nigdy nic wszedłem na Jarka (i wsje jego sztalugi) na głównym odeskim deptaku.

Świat jest jednak mały! :-)

Chwila śmiechu, i momentalne zwijanie sztalug.
– Ile zostajesz w Odessie?
– Jedną noc. Jutro jadę do Izmaiła i chcę przedostać się do Rumunii.
– Zostawię rzeczy w magazynku, pokażę Ci Odesse i idziemy do mnie na piwo.

No i tak poszliśmy. Wspominanie spotkania z 2009r, taksówki z Damaszku do Jordanii (z przewożonymi papierosami), przeróżne przygodny na granicach (Tureckiej, Syryjskiej i Jordańskiej) sprawiły, że czas uciekł nam bardzo szybko. Po drodze przyszło nam podziwiać zachód słońca nad portem, lekcje tanga pod gołym niebem a nawet dom z jedną ścianą…

zachód słońca w Odessie

TANGO o zachodzie słońca! :-)

dom z jedną ścianą

Po dotarciu do Jarka przyszła pora na wspomniane piwo. Stolik ze starego obrazu, 2,5 litrowa butelka lwowskiego piwa ze 6pln no i wspominamy dalej.

i tak oto zakończył się wieczór

Godzina 23 jak wróciłem do hostelu. A miałem się wyspać…

Następnego dnia (dnia, kiedy chciałem opuszczać już Odessę i Ukrainę) umówiliśmy się na plaży. Spędziliśmy tam pół dnia i szpetnie się spaliliśmy.

plaża w Odessie

plaża w Odessie 2

plaża w Odessie 3

Zostałem postawiony przed faktem dokonanym i dzisiaj nocuję w mieszkaniu u Jarka. Cóż, nigdzie się nie spieszę, więc w zasadzie nie protestowałem ani chwili. Dzień w tą czy w tamtą… W końcu mam wakacje 😉

a skończyło się znowu na wędzonym serze :-)

Śniadanie u Jarka należało do tego z gatunku moich ulubionych i przypomniało mi te z czasów Damaszku, kiedy to przynosiło się coś zdobytego na bazarze. Zatem jak przed czterema laty tak i teraz na stół wjechała bardzo dobra i niezwykle tutaj popularna chałwa.

chałwa na śniadanie - to jest życie :-)

Dzisiaj też plaża. Jakże fajnie jest mieszkać nad morzem 😛 Tym razem nieco bliższa, ponieważ nie mamy całego dnia a ledwie dwie godziny. No pobyczyć się albo nie (na zasadzie mieć albo nie mieć) – z takim wyborem nie miałem nigdy problemów.

plaża w Odessie 4

plaża w Odessie 5

plaża w Odessie 6

plaża w Odessie 7

Grafik dzisiaj napięty, ponieważ Jarkowi trafiła się praca w Biełgorodzie Dniestrowskim. W związku z tym dostałem szybkie pytanie:
– Łukasz pojedziesz ze mną?
No i jakże nie jechać?
Plaża, obiad, wszystko w biegu. Skakanie z marszruty do marszruty. Wreszcie autobus z dworca i 80km, które przyszło jechać dwie godziny. Na miejscu zastajemy chmury, chmury i jeszcze raz chmury. Czasu mamy w bród, bo J. dopiero o 20.30 zaczyna pracę. Zatem idziemy na fortecę! (i tutaj przedstawiam całą masę zdjęć, które wrzucam w dużej ilości, bo uważam że naprawdę warto):

2500 lat miasta! To dopiero jest wynik :-)

Forteca w Biełogradzie 1

Forteca w Biełogradzie 2

Forteca w Biełogradzie 3

Forteca w Biełogradzie 4

Forteca w Biełogradzie 5

Forteca w Biełogradzie 6

Forteca w Biełogradzie 7

Forteca w Biełogradzie 8

Forteca w Biełogradzie 9

Forteca w Biełogradzie 10

Forteca w Biełogradzie 11

Forteca w Biełogradzie 13

Forteca w Biełogradzie 14

Forteca w Biełogradzie 12

Forteca w Biełogradzie 15

Kiedy nachodzą gęste chmury pora się zawijać. Jeszcze szybka szama w jadłodajni i pora na pożegnanie. J. idzie na noc do pracy, mnie pozostaje opuścić Besarabię. Piątka i życzenie szczęścia na szlaku. Jeszcze szeroki uśmiech – jak to jest, że niektórych ludzi można spotkać na drugim końcu świata a z innymi nie można się umówić w Warszawie, bo nie mają czasu? Wszystko to jakieś pokręcone.

W Odessie spędzam właśnie trzeci dzień. Jutro będzie czwarty – jakież to życie potrafi płatać figle 🙂 Nie żałuję, bo i nie mam czego. Droga nie zając, nie ucieknie. Zahaczyłem nijako przy okazji spotkania Jarka o Besarabię. Fajne miejsce, którego raczej nie miałem w planach, a tutaj proszę…

No ale cóż, wszystko co dobre szybko się kończy. Jarek pracuje a ja mam wakacje i ani myślę bawić tutaj długo. Bilet na jutro zakupiony (nieco inaczej niż zakładałem, ale też ciekawie), droga jednak dalej pociąga i wzywa.
I tylko się uśmiecham pod nosem wspominając ostatnie słowa Ani i J. w Jałcie o spotykaniu dobrych ludzi na swej drodze. Ot pierwsze miasto i dobry człowiek stanął na mojej drodze ze swoimi sztalugami. Dziękuję Jarku za Odessę, za Biełgorod i za dach nad głową. Do szybkiego zobaczenia na szlaku…

Reklamy
 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 1 czerwca 2013 w Podróż, Ukraina

 

Tagi: , , , , , ,

2 responses to “Odessa, czyli jak bardzo można się przeliczyć…

  1. Jarek

    2 czerwca 2013 at 12:17

    Lukasz!Pzsecitalem wszystko!Bardzo dobje!!!Dzienki!!!!!!!!!!!!!!!!!!

     
    • T.

      2 czerwca 2013 at 12:25

      Pozdrawiam Jarku!

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: