RSS

Archiwum dnia: 2 czerwca 2013

Nie zapominamy o naszych szkołach…


Moi drodzy nie zapominamy oczywiście o naszych szkołach. Otrzymałem jakiś czas temu wiadomość na @, której nie miałem niestety czasu tutaj zamieścić. W deszczowej Warnie, mam owego czasu sporo więc postaram się nadrobić nieco zaległości.

„Wysyłamy migawki z życia szkoły. Są to zdjęcia z Dnia Matki, na Litwie ten dzień obchodzimy w pierwszą niedzielę maja. Równierz z pożegnania zeróweczki, wycieczki rowerowej 1 klasy oraz zawodów sportowych.”

dzien_matki

pozegnanie_zerowki

wycieczka_rowerowa_1kl

zawody_sportowe1

Ja wspomniane zdjęcia zamieszczam i przypominam, że w sierpniu organizujemy kolejną zbiórkę dla naszych szkół. My jeździmy tam kilka razy w roku, ale pomoc jest tam potrzebna przez cały czas… Pamiętajmy o tym i dajmy odrobinę siebie innym, którzy w danym momencie mogą być w większej potrzebie niż my sami.

Więcej informacji będzie oczywiście podawanych bliżej sierpnia. W razie wątpliwości wszystkich zainteresowanych odsyłam tutaj: https://dogonicmarzenia.wordpress.com/chciec-znaczy-moc/

Reklamy
 

Tagi: , , ,

Pożegnanie z Odessą


Ostatnią noc spędzam w hostelu. Dobry sen przed podróżą coby nie mówić jest ważny. Wybranie hostelu a nie namiotu na ostatnią noc okazuje się strzałem w dziesiątkę. Około godziny 22 zrywa się potężny wiatr i przychodzi nad miasto potężna burza. W zasadzie to nie wiadomo nawet skąd… Błyska się i błyska, wieje wspomniany potężny wiatr, ale jakoś za specjalnie grzmotów nie słychać. Jak gdyby nigdy nic zamykam okno i upajam się objęciami Morfeusza.
Z samego rana wyjście po śniadanie. Coś tutaj na pierwszy rzut oka jest nie tak. I faktycznie tramwaje nie jeżdżą, marszrutki zapchane do granic możliwości, ludzie biegają ulicami żeby zdążyć do pracy na czas…
Ucinam sobie spacer na rynek w Odessie (pomimo, że bliżej mam ‚Nowy Rynek’ jakoś bardziej skłaniam się do robienia zakupów na głównym targowisku) i ku mojemu zdziwieniu połowa miasta jest sparaliżowana. Nocna burza połamała gałęzie a miejscami nawet drzewa. Niektóre zostały z korzeniami wyrwane z ziemi. Krajobraz jak po jakiejś bitwie z użyciem artylerii. Wyrwy w ziemi sięgające 3 metrów, płytki chodnikowe i uliczne ‚kocie łby’ powyrywane. Służb do usuwania szkód… brak. Spadające gałęzie pozrywały porozpinaną jak pajęczyna sieć energetyczną, pospadały zamocowane na niej latarnie, zerwana została linia tramwajowa i autobusowa. Jednym słowem szok, tym bardziej, że smacznie sobie w nocy spałem nie świadom niczego. Jednak chyba szczęście sprzyjało z tym hostelem, bo gdybym wybrał namiot, to chyba bym z nim odleciał 😉
po burzy w Odessie

po burzy w Odessie 2

po burzy w Odessie 3

po burzy w Odessie 4

po burzy w Odessie 5

po burzy w Odessie 6

Kiedy wracam z rynku do hostelu, z nową porcją przepysznych truskawek, okazuje się, że w naszym kwartale nie ma prądu. Coś tam gdzieś zerwało, coś odcięli sami, recepcjoniści sami do końca nie wiedzieli o co chodzi. Cóż, to dobry dzień na opuszczenie Odessy i Ukrainy.
Nie wiem, czy wiadomość o wczorajszej nawałnicy odbiła się jakimś echem w Polsce, ale chaos jaki wywołała ta wichura na Ukrainie, okazał się poważnym wyzwaniem dla władz. Na tyle poważnym, że kiedy szedłem już z plecakiem w stronę dworca do miasta zaczęło wjeżdżać wojsko. Trochę późno, bo od rana, kiedy to szedłem na targ do momentu mojego wyjazdu minęło 6 godzin. Zdecydowanie Odessa została dzisiaj zaskoczona…

No, ale może żeby tak smutno się z Ukrainą nie żegnać, to zaproponuję pewną nutę. Piosenka, jeśli wsłuchać się w słowa, prosta i głupia (nazywając rzeczy po imieniu). Ale przez cały czas, kiedy gdzieś siedziałem w knajpce, kiedy jechałem marszrutą albo akurat przechodziłem obok jakiegoś sklepu, to leciała właśnie w radiu. Chciał-nie chciał to moja tegoroczna piosenka, która będzie się kojarzyła z Krymem i Odessą 🙂

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 2 czerwca 2013 w Podróż, Ukraina

 

Tagi: , , , , , , ,

Krym: informacje chyba praktyczne


Tym razem będzie nudno. Bez opowieści, przygód i doznań. Krym z czysto praktycznej, plecakowej strony…

Symferopol – siedziba władz Autonomicznej Republiki Krymu. Główny węzeł komunikacyjny regionu. To właśnie tutaj dojedziecie pociągiem, jeżeli zdecydujecie się na taką opcję podróżowania. Najpewniej również tutaj dolecicie samolotem rejsowym. Miasto duże, rozliczne autobusy, busy, marszruty i wreszcie trolejbusy dowiozą Was stąd w każde miejsce Krymu. Sieć pociągów podmiejskich zapewnia również kolejowe połączenia z takimi miejscowościami jak Kercz, Sewastopol czy Bakczysaraj.

Bakczysataj – położony ok. 30km na południowy zachód od Symferopolu. Mieścina generalnie raczej niewielka, ale bardzo rozciągnięta wzdłuż wąwozu. Bardzo dobre połączenie kolejowe i autobusowe z Symferopolem i Sewastopolem. Po dotarciu na dworzec kolejowy lub autobusowy (2 różne dworce w 2 różnych miejscach) najlepiej brać marszrutę nr.2, która dowiezie nas do Pałacu Chana i dalej do Monastyru. Koszt marszruty 2UAH

Sewastopol – położony ok. 80km na południowy wschód od Symferopolu nad Morzem Czarnym (ok.2h jazdy) Potężne miasto. Nikt z tutejszych dobrego słowa o nim jednak nie powie, więc trzeba uważać. Siedziba rosyjskiej floty czarnomorskiej oraz floty ukraińskiej. Działa w niej polski konsulat (na 2013 proszę pamiętać), do którego polecam sobie jeszcze będąc w Polsce zapisać numer telefonu i adres. Informacja nic nie kosztuje, a w razie nieprzyjemności w podróży warto wiedzieć do kogo można się zgłosić po pomoc.
Z Sewastopolu znajdziecie całą masę marszrut obsługujących  całe zachodnie wybrzeże Krymu. Co godzinę jeżdżą też marszrutki do Jałty (które polecam dzień wcześniej rezerwować).

Balaklawa – onegdaj oddzielna miejscowość, w chwili obecnej jednak przyłączona administracyjnie do Sewastopola. Ruiny fortecy na wzgórzu u wejścia do portu, dawna baza radzieckich okrętów podwodnych z głowicami nuklearnymi (udostępniona do zwiedzania, jeżeli kogoś interesuje). Mieścina spokojna, chociaż należy się wystrzegać pustostanów, w których potrafią koczować podejrzane gagatki. Nieprzyjemności nie miałem, ale lepiej mieć to na uwadze. Historie z niczego zazwyczaj się nie biorą. Dojazd marszrutami z Sewastopolu.

Jałta – Leży na wybrzeżu Morza Czarnego. Ceniony kurort z kurortowymi cenami. Do zobaczenia jest tutaj pomnik Lenina i bar mleczny (jak mnie to opisano, i nie ma w tym przesady), ewentualnie jaskółcze gniazdo (z tego co J. wyczytał). Początek/bądź koniec, jak wolicie, najdłuższej w Europie górskiej linii trolejbusowej łączącej Jałtę z Symferopolem. Połączenie marszrutami z szeregiem większych miast Krymu jak Sewastopol, Symferopol, Feodosja, Kercz. Kolej żelazna do Jałty nie dojeżdża.

Feodosja – Mogę napisać niewiele, bo zdecydowałem się tylko na tranzyt przez to miasto w drodze do Kerczu. Połączenia marszrutami z Symferopolem i Kerczem częste. Również z dalszym Bakczysarajem czy Sewastopolem.

Kercz – Miasto gdzie złapałem już ruską sieć w telefonie. A wierzcie mi, że sms o 2 w nocy z wiadomością ‚witamy w Rosji’ może zdziwić i skutecznie rozbudzić człowieka. Koniec Krymu tak naprawdę. Sami Rosjanie, kilka osiedli Tatarskich z meczetami mijanymi po drodze. Spokój i cisza po Jałcie i Symferopolu. Możliwe też połączenie kolejowe z Symferopolem, ale nie posiadam dokładnych informacji o pociągach. Prom, którym z Krymu można dostać się do Sojuza.

Poniżej troszkę cen za przejazdy i różne możliwości połączeń:

marszruty – przejazd po mieście:
Symferopol 2,50UAH
Sewastopol 2,00-2,50UAH
Bakczysaraj 2,00UAH
Balaklawa 1,00UAH (do Sewastopolu 2,50UAH)
Jałta 3,00UAH
Kercz 2,50UAH

trolejki – przejazd po mieście:
Symferopol 1,25UAH
Sewastopol 1,00UAH
Jałta 1,25UAH
Kercz 1,25UAH

połączenia międzymiastowe – Krym

pociąg podmiejski
Symferopol-Sewastopol 11,75UAH
marszruty:
Sewastopol – Jałta 27,64UAH
Sewastopol – Bakczysaraj 14,69UAH
Jałta – Feodosja 64,02UAH
Jałta – Symferopol 26,78UAH + 2,30UAH za ewentualny bagaż
Feodosja – Kercz 34,85UAH
trolejbusy:

Jałta – Symferopol 16,25UAH + 2,00UAH za ewentualny bagaż

Bakczysaraj – wstęp do Pałacu Chana:
pałac – 60UAH
meczet – 20UAH
cmentarz, mauzoleum i bania – 20UAH
sokola wieża – 20UAH

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 2 czerwca 2013 w Podróż, Różne, Ukraina

 

Tagi: , , , , , , , , , ,

 
%d blogerów lubi to: