RSS

Nie lubię poniedziałków…

03 Czer

…to już taka nasza trauma narodowa (nie tylko zresztą nasza), że po weekendzie pełnym uciech i zabaw przychodzi ten nieszczęsny poniedziałek. Znowu trzeba wstać rano, znowu trzeba spić dwie kawy, żeby zacząć jako tako funkcjonować. Wreszcie iść do pracy, gdzie w zasadzie nie lubimy chodzić, męczyć się przez 8 do 12 godzin z ludźmi, którzy i tak nic nas niemal nie obchodzą i odliczać dni do następnego wolnego.

Tych wszystkich, którzy przy dzisiejszym poniedziałku męczą się w pracy, chciałbym serdecznie pozdrowić i oczywiście zdenerwować zdjęciami z upalnej dzisiaj Warny. Poniedziałki potrafią być też piękne, tak jak ten mój… Zależy tylko, którą nogą wstaniemy i jak do nich będziemy podchodzić… 😉

 

poniedziałkowe przedpołudniepiaszczyste plaże, czyli coś czego zabrakło na Krymie

Widok przy śniadaniu :-)widok przy śniadaniu jednak ma znaczenie 😉

żyje, mam się świetnie :-)żyje i mam się świetnie 😛

A tych markotnych malkontentów, którzy i tak się nie uśmiechną bo zawsze w życiu mają do kogoś o coś pretensję i tak pocieszę. Jeszcze tylko kilka godzin w pracy i poniedziałek będziecie mieli ‚odhaczony’. Potem jeszcze tylko 4 długie dni w pracy i wreszcie weekend 😀

Z pozdrowieniami z piaszczystej plaży nad Morzem Czarnym…
T.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 3 czerwca 2013 w Podróż, Ukraina

 

Tagi: , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: