RSS

podróż z Gabrielem cz. III – Stambuł

11 Czer

Trzecia i ostatnia odsłona naszego wspólnego podróżowania. Ostatecznie 07.VI wieczorem docieramy do Stambułu. Bus pozostawiony w nowej części miasta po azjatyckiej stronie, 7km z laczka na przeprawę promową i wreszcie sama przeprawa na europejską stronę. Znaczy ze Stambułu do Konstantynopola 😉

przejechanie Stambułu autostradą zajęło nam 250h w korkach

Bosfor widok z mostu

Stambył, czyli koniec podróży

zachód słońca w Stambule

przeprawa promowa o zmierzchu

przeprawa promowa o zmierzchu 2

przeprawa promowa o zmierzchu 3

widok z hostelu :-)

śniadanie, żebyście nie myśleli, że głoduję :-)

Oczywiście nie śledzę doniesień serwisów informacyjnych, więc o ulicznych ekscesach ostatnich dni dowiaduję się na miejscu. Kilka osób rannych, kilka zagazowanych, wreszcie kilka wzniesionych i wciąż nierozebranych barykad. Swoista ciekawostka.
Nie wiem jak to przedstawiały/przedstawiają media ale na 7-8.VI i ranek 9.VI nic na mieście się nie działo. Dostawaliśmy informacje, że każdego dnia odbywają się manifestacje, ale jakoś nie żywiliśmy wielkich chęci dołączenia do nich. Wiem jedynie, że teraz mają charakter demonstracji pokojowych i nie przeradzają się w walkę na ulicach. Czyli nuda.

Hagia Sophia

Morze Marmara

nad BOsfor wracam po cyterech latach

Bkitny Meczet

Kościół Mądrości Bozej

Kościół Mądrości Bożej 2

Stambuł płonie

jadam to, czego wystrzegam się w Polsce :-)

ale w końcu po to jest urlop

zachód słońca w Stambule

ryba w porcie

ryba w porcie 2

Stambuł nocą

Właściwie to zastałem i pozostawiłem Stambuł dokładnie takim samym jak cztery lata temu. Z mnóstwem straganów, ulicznymi sprzedawcami daktyli, arbuzów i różnych przypraw. Zapachy z restauracji mieszały się ze smakowymi tytoniami rozpalonymi w setkach szisz. To wszystko uzupełniała uliczna muzyki i gwar rozmów, który opadał dopiero gdy pojawiały się pierwsze promienie porannego słońca.

Jednakże nie przepadam za dużymi miastami, dlatego czym prędzej opuszczam Stambuł. Dwie noce tutaj wystarczyły, żeby skutecznie uszczuplić mój portfel,, no ale wreszcie po to się te pieniądze zarabia. Kiedy pomyślę, że mógłbym swój urlop spędzać nad Bałtykiem pijąc na umór każdego wieczoru, to wszystko staje się znowu jasne i klarowne. Fajnie było tutaj wrócić, ale jednak wschód dalej wzywa… Wiem, że jeszcze nie raz tutaj zawitam i dobrze, że taka świadomość pozostaje gdzieś w tyle głowy. Następnym razem to właśnie oba popchnie do ponownego działania.

Z pozdrowieniami dla czytających!
T.

Reklamy
 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 11 czerwca 2013 w Podróż, Turcja

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

One response to “podróż z Gabrielem cz. III – Stambuł

  1. Liliana Arkuszewska

    11 czerwca 2013 at 20:08

    Demonstracje powinny być pokojowe. Spokuj to nie nuda, no, a Ty Łukaszu chyba nudy nie zasmakowałeś. Gonisz przez życie, widzisz świat, odwiedzasz wspaniale ciekawe miejsca, z dnia na dzień jesteś coraz bogatszy w doświadczenia, pędzisz za marzeniami. A oto przecież chodzi. Jesteś lojalnym kompanem, co bardzo u ludzi cenię. Przyklaskuję piątkę 🙂 i do następnego
    Lilka
    http://owocdecyzji.com/

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: