RSS

Archiwum dnia: 13 czerwca 2013

Batumi…


…które raczej mnie rozczarowało niżeli zachwyciło. Niewiele się tutaj dzieje, poza bulwarem i portem nie ma zbytnio nawet na co patrzeć. Jeden główny bulwar podobnie jak w Jałcie, tyle tylko, że zdecydowanie mniej tutaj komercji. Poza tym… wciąż jest przed sezonem. Nie wiem kiedy nad Morzem Czarnym zaczyna się sezon, ale nie trafiłem jeszcze na żadne miasto, które byłoby do niego przygotowane.

Tradycyjnie już pierwszego dnia złapał mnie deszcz i potężna burza. Przyzwyczaiłem się, więc w zasadzie nie ma sprawy. I tak byłem zmęczony po podróży, strzeliłem sobie tylko króciutki spacer uliczkami i w samą porę zdążyłem wrócić do hostelu przed burzą.

Drugi dzień to oglądanie podupadającej stacji kolejowej, portu, z przerdzewiałymi statkami, i kamienistej plaży, na której smażyło się parę osób. Ponadto nic godnego uwagi i opisu…

port w Batumi

National Theater - Batumi

Ba Bu

Batumi

Batumi 2

prawosławny Hram

wreszcie wieprzowinka

lokalne przysmaki czyli coś, o co ciężko w PL

Centrum Batumi

Port Batumi

Batumi Boulvard

plaża Batumi

…no może poza poznanymi w Batumi Pauline i Jonasem, ale o tym przeczytacie dopiero jutro, bo dzisiaj padam 🙂

 

Reklamy
 
3 Komentarze

Opublikował/a w dniu 13 czerwca 2013 w Gruzja, Podróż

 

Tagi: , , , , , ,

 
%d blogerów lubi to: