RSS

Nikozja

14 Gru

Dzisiaj chcę zabrać Was w krótką podróż do stolicy Cypru – Nikozji.
Nikozja od czasu wojny podzielona jest na dwie części – ‚niepodległą’ grecką część czyli Republikę Cypru i turecką ‚okupowaną’ część znajdującą się pod kontrolą Stambułu i nazywaną Republiką Północnego Cypru.

Obie części wyspy dzieli strefa ONZ, która została wprowadzona celem złagodzenia konfliktu i nieprzerwanie istnieje przez wszystkie te lata. Tak jak podzielony został Cypr tak też podzielona została jego stolica – Nikozja.

O samym mieście warto wspomnieć tylko dlatego, że jest stolicą. W innym wypadku byłoby to zupełnie zbyteczne. Przyciągająca turystów w sezonie letnim Nikozja w grudniu świeci pustkami. Zniszczone przez wojnę i nadgryzione zębem czasu budynki wciąż straszą w centrum miasta. W pustostanach mieszka bardzo dużo emigrantów potęgując tylko obraz rozpaczy centrum tego historycznego miasta. Zaraz za miejskimi murami możemy znaleźć pomnik wolności. Bardzo ładny pomnik przystrojony jest odpowiednimi dla tej części wyspy napisami i niech to najdobitniej świadczy o klimacie panującym w Nikozji.

pomnik wolności - Nikozja
Niemniej czym byłby wyjazd bez odrobiny przygód? Kiedy los ich oszczędza trzeba czasami wysilić wyobraźnie i zorganizować coś z niczego. W tym potwornie nudnym mieście zastrzeliły mnie ceny hoteli. Za pokój w dwugwiazdkowym przybytku bez rezerwacji życzono sobie 25-30 euro. Zatem na prędkości trzeba było zorganizować jakieś kimanie. Z pomocą przyszła ONZ, która zamknęła część miasta na swoją strefę. Odgrodzony drutami kolczastymi i naszpikowany bunkrami teren był istną prowokacją. Znalezienie ‚wolnego’, nieużywanego przez błękitne berety bunkra zajęło jakieś 15 minut. Później pozostało tylko uwić sobie gniazdko i już w dwie noce udało się zaoszczędzić 50 euro. Dużo-nie dużo, każdy oceni inaczej. Dla mnie bardzo dużo jak za noclegi, tym bardziej że na trzecią noc w Nikozji udało mi się znaleźć hotel za… 10 euro. Czyli jednak można, trzeba tylko chcieć.

bunkier Nikozja

bunkier Nikozja (1)
No ale nie samymi przygodami człowiek żyje, więc z kronikarskiego nieco obowiązku wracam do miasta. Będąc tutaj można rzucić okiem na zbudowaną na przełomie XIII-XIV wieku katedrę przebudowana następnie na meczet. Jednakże aby powalała ona na kolana czy też była obowiązkowym punktem programu to nie powiedziałbym…

Nikozja Turecka - katedra

Nikozja Turecka - katedra (1)

Nikozja Turecka - katedra (2)
Dla jakichś dwustu głów głównym punktem wycieczki, na którą docieraliśmy przez przeróżne kraje Europy, był mecz piłki kopanej zamykający nasz tegoroczny występ w Lidze Europy. Jak było, to każdy wie. Ja następnego dnia zawijam się z tego smutnego miasta i mam cichą nadzieję nigdy więcej już tutaj nie wrócić. Wszak tyle miejsc na świecie jeszcze do odwiedzenia… Na odchodne po tureckiej stronie mijam bramę kyreńską. Jest to swoisty klucz do miasta po stronie RPC, ponieważ w środku mieści się informacja turystyczna i można dowiedzieć się mnóstwa potrzebnych i praktycznych rzeczy.

Nikozja brama północna Kyrenia

Niestety, zbyt późno tutaj trafiam i nawet pani z perfekcyjnym angielskim nie przekona mnie abym wrócił do Nikozji. Marszrutka za 7TL i po godzinie jazdy ląduje w Famaguście.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 14 grudnia 2013 w Podróż

 

Tagi: , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: