RSS

Wyprawki szkolne 2015r

13 Wrz

W tym roku z wyprawkową akcją na Wileńszczyznę ruszyliśmy 29 sierpnia a więc niemal przed samym rozpoczęciem roku szkolnego.. Stało się już niemal tradycją, że wszyscy czekają z przekazywaniem gratów na ostatnią chwilę, i z tego powodu piątek był dla nas bardzo pracowitym dniem. Już na początku należą się słowa podziękowania dla dwóch dobrych dusz, które poświęciły wieczór na liczenie i pakowanie w kartony różnej grubości zeszytów i innych szkolno-biurowych artykułów.
sierpień 1
sierpień 2
sierpień 4
sierpień 3
Po odebraniu wszystkich wyprawkowych gratów oraz ich przeliczeniu, spakowaniu i przygotowaniu do załadunku, przyszedł jeszcze czas na małe wieczorne zakupy. I tak dzięki małej zrzutce udało nam się dokupić brakujących zeszytów. W tym miejscu słowa uznania należą się Tomkowi i jego inicjatywie, którą już po raz kolejny wsparł naszą akcję. Okazuje się po raz kolejny, że wystarczy tylko chcieć.
sierpień 5
sierpień 6
sierpień 7
W tych nocnych eskapadach pomagały nam kolejne dwie dobre dusze (sami widzicie ile tych dusz się zbiera i przewija przy organizacji), bez których ani ten nocny wypad, ani załadunek busa nie poszedłby tak sprawnie. To dzięki nim już o godzinie 3.15 opuszczamy miasto stołeczne udając się na Wileńszczyznę.
Po nocnej podróży, bez większych przygód około godziny 10.00 meldujemy się na miejscu w jednej z zaprzyjaźnionych z nami szkół. Tam, pomimo soboty, przygotowania do nowego roku szkolnego szły pełną parą. Na miejscu zastaliśmy dyrekcję placówki, wraz z gronem pedagogicznym, którzy krzątając się przy pracach porządkowych przygotowywali szkołę na przyjęcie uczniów. Pomiędzy nimi pracownicy zajmujący się remontem pracowali pełną parą, gdyż jedno ze skrzydeł ma zostać oddane do użytku dopiero z końcem września. I gdzieś pomiędzy tą całą krzątaniną znaleźliśmy się my z naszym busem, zrzucając około półtorej tony
wyprawek szkolnych i artykułów papierniczo-biurowych dla naszych szkół. Przy podziale na trzy placówki pomagali nam już sami nauczyciele, decydując w której placówce przydadzą się bardziej różne pomoce naukowe…

Co zawieźliśmy

Tym razem pojechały z nami 4000 zeszytów dla dzieci w dwóch szkołach podstawowych i trzeciej podstawowej połączonej z gimnazjum. Średnio liczyliśmy po 10 zeszytów na jedno dziecko, kierując się wiekiem i ilością przedmiotów. I tak z myślą o starszych dzieciach wzięliśmy więcej 60, 80 i 96 kartkowych zeszytów, a młodsze dzieci otrzymały 16 i 32 kartkowe oraz plastykę. Do szkół natomiast dotarły ryzy papieru, kreda do tablic, mapy oraz edukacyjne gry i planszety. W salach przedmiotowych będą na dzieci czekały farby, plastelina, krepina, papier kolorowy, zestawy kątomierzy, ekierek i cyrkli i lektury, a na najmłodszych albumy i bajki.

Do rodzin, które zdążyliśmy poznać jeżdżąc od kilku lat na Wileńszczyznę, zawieźliśmy również przedmioty codziennego użytku, ubrania i nieco żywności. Ot, kto co mógł i kto co podarował.

sierpień 8
sierpień 9
sierpień 10
sierpień 11
sierpień 12

sierpień 13
sierpień 14
sierpień 15
sierpień 16
sierpień 17

Niedzielne śniadanie zjedzone wspólnie z gospodynią rozpoczęło nasz drugi dzień na Wileńszczyźnie. Od samego rana umówieni byliśmy u trzech rodzin, jak to się ładnie i zgrabnie mówi ‚na kawę i pogaduchy’. O wszystkim, o życiu, pracy, polityce czy ocenach dzieci. O tym jak żyją i na czym się w swoim życiu skupiają. O czasach dawniejszych, o tym jak żyło się w Sojuzie, o granicy z Białorusią, jak dzieli rodziny i ludzi… Tematów do rozmowy nie zbrakłoby z całą pewnością aż do wieczora, ale my na godzinę 10.00 już pędzimy z naszymi wyprawkami do kolejnej szkoły, ażeby spotkać się z kolejną dyrekcją i przedstawicielami grona pedagogicznego.

sierpień 18
sierpień 19
I znów poczęstunek, kawa i niekończące się rozmowy. Znowu królewskie przyjęcie i utwierdzanie nas w przekonaniu, że dobrze robimy przyjeżdżając tutaj…

Około południa jedziemy do Wilna. Obowiązkowe odwiedziny na Rossie i Ostrej Bramie.

sierpień  20
Małe zwiedzanie dla Sz. który po raz pierwszy się z nami na wileńską eskapadę wybrał. Katedra, spacer wzdłuż Willi, odrobina regionalnego piwa. Ostatecznie spotkanie z WMP nie doszło do skutku, ale dzięki temu mieliśmy sposobność odwiedzić seniora rodu K. Pana Edwarda. (tutaj mogą żałować, Ci, którzy chcieli a ostatecznie z nami nie pojechali) i wysłuchać historii, które zawsze zajmują i pobudzają wyobraźnie nie jednego słuchacza…

W Warszawie cali i zdrowi meldujemy się około godziny 22.30.

Po tej odsłonie akcji chciałbym podziękować kibicom Legii Sokołowa Podlaskiego, Grójca, Rembertowa, Piaseczna, Lubelszczyzny, oraz warszawskiego Ursynowa, Mokotowa, Muranowa i Ochoty.
Wielki ukłon dla pozostającego na emigracji Tomka i jego wielkiej taczki cegieł 🙂 Dla Anety i Gosi. Dla Radka i Daniela (ależ się pary porobiły!), dla Sz i Kingi. Za paczki dzięki Kindze, Karolinie, Zajączkom ze Śląska, oraz za paczuszki dla Kamila, Karoliny, Sebastiana, Jacka, Grzesia, Mateusza, Romana, Marka, Moniki, Przemka, Doroty, Staszka, Waldemara, Krzyśka, szanownego Koko z małżonką, oraz Ogolnopolskiego Panelu Badawczego – Panelu Ariadna i Domu Badawczego Maison.

Relację ową z premedytacją i opóźnieniem popełnili…
Sz. i T.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 września 2015 w Uncategorized

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: