RSS

Archiwum kategorii: Bułgarnia

Opis eskapady do Bułgarii. Przydatne informacje, trochę opisów i zdjęć wrzucanych z drogi.

podróż z Gabrielem cz. II


Druga porcja zdjęć z ostatniego tygodnia. Podobnie jak we wczorajszym wpisie, tak i w dzisiejszym wrzucam zdjęcia nieco pomieszane, ale nie mam zbytnio czasu na ich katalogowanie w chwili obecnej – przyjdzie zima, będzie na to mnóstwo czasu. Tymczasem proponuję dzisiaj fotograficzne podsumowanie dalszej części naszej podróży przez granicę bułgarsko-turecką dalej wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego aż do Stambułu…

Opisów długich tworzył nie będę, bo i tak sprowadzi się wszystko znów do jednego. Kto ma zrozumieć co dane nam było przeżyć, ten zrozumie patrząc na zdjęcia. Temu, kto tego nie jest w stanie pojąć, nie pomogą zaś żadne opisy czy opowieści.

A towarzyszyła nam w większości przypadków głucha cisza…

wieczorna herbatka przed snem

i ognicho

na czołowe z nami wyszedł wściekły żółw ;-)

miała być zupa żółwiowa, ale mama uczyłą pomagać słabszym...

bułgarską krajówkę musieliśmy pokonywać lewą stroną z racji na dziury

w Turcji zaskoczenie - krowy na drogach...

...bez pasterzy za to z psami :-|

wieczór na tureckim wybrzeżu

T prowadzi na miejsce noclegu :-)

i jaskinia czyli coś dla grotołazów

na autostradzie w Stambule można kupić wszystko... ładowarki, obważanki

...kwiaty :-D

ciężka jest praca na autostradzie...

...ale z tego wyrośnie solidna klasa średnia ;-)

Szczęśliwie docieramy do Stambułu, który w ostatnich dniach jest miejscem dosyć ostrych starć między siłami rządowymi a opozycją. Auto pozostaje w nowej części miasta a my po 7km marszu i przeprawie promowej lądujemy w jego starej części, wśród kawiarenek, knajpek i ulicznych sprzedawców arbuzów… cdn.

fot. Gabriel
fot. T

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 10 czerwca 2013 w Bułgarnia, Podróż, Turcja

 

Tagi: , , , , , ,

podróż z Gabrielem cz. I


Od 04.06 do 08.06 podróżuje z Gabrielem jego vanem. Docelowo docieramy do Stambułu, który wita nas przepiękną, słoneczną pogodą. Jakże odmienną od tej, którą żegnała nas Bułgaria. Nie widzę wielkiego sensu opisywania naszej wspólnej podróży, ale kilka podpisanych zdjęć wrzucam poniżej. Mam nadzieję, że kogoś zainteresują, a może ktoś pożałuje, że na takową podróż się nie zdecydował…? 😉

Zapraszam do oglądania zdjęć.

...i niestety brudnymi plażami

dobra kawa na śniadanie

bułgarskie 'dzikie' wybrzeże

droga prowadzi niemal samym wybrzeżem

widoki, widoki, widoki

aleja Ewropa

troszeczkę szutrami

nocleg nad urwiskiem

zrzutkowa kolacja

przed granicą z Turcją

burze w europejskiej części Turcji

w Turcji nie zawsze świeci słońce :-)

kolejna przerwa na kawę

co powiecie na taki nocleg?

a tak sobie dzisiaj spałem...

woda jest niesamowicie czysta

...i widok z drugiej strony.

Turcja przywitała nas ładną pogodą...

...pięknymi lagunami...

...i niestety brudnymi plażami

fot. Gabriel

fot. T

 
3 Komentarze

Opublikował/a w dniu 9 czerwca 2013 w Bułgarnia, Podróż

 

Tagi: , , , ,

W obiektywie: Sozopol


Czyli kilka skromnych zdjęć z deszczowego Sozopola.

Sozopol 1

Sozopol 2

Sozopol 3

Sozopol 4

Sozopol 5

Sozopol 6

Sozopol 7

Sozopol 8

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 9 czerwca 2013 w Bułgarnia, Podróż, W obiektywie:

 

Tagi: ,

czas opuszczać gościnną Bułgarię


Podróży magicznym vanem z Gabrielem ciąg dalszy. Dzisiaj kilka zdjęć z burzowej Bułgarii, czyli jak przyszło nam się odbić od granicy…
Okazało się, że przejście graniczne do którego zmierzaliśmy generalnie jest, ale niestety go nie ma. Otwierane jest niby latem, ale jeszcze nie ma lata, niby tylko dla miejscowych, ale bywały głosy, że można się tam przeprawić na druga stronę. Z naszego planu w tym miejscu wyszły nici, ale kilka zdjęć wrzucam czysto informacyjnie.

bułgarska 'krajówka'

wybrzeże Bułgarii

jeszcze jedno bułgarskie wybrzeże

granica bułgarsko-turecka

granica bułgarsko-turecka 2

granica bułgarsko-turecka 3

a to taki dodateczek

 

Zatem w Bułgarii: Pada, jest mnóstwo burz, a poza kurortami jest bieda, bieda, bieda. Stety. Dwa dni szukaliśmy mięsa na jakiegoś grilla, albo ognisko. Wyszło na to, że jest ‚przed sezonem’, więc w mniejszych sklepach można dostać jedynie mrożone mięso. Rekordowe, jakie udało się nam znaleźć, miało termin do spożycia do czerwca 2006r. Świeżych choćby ochłapów, nie stwierdziliśmy. Masakra jakaś. Oczywiście grilla samego w sobie odpuściliśmy.

Kolacja na sucho w oczekiwaniu na burzę 😉 Czyli jak zorganizowaliśmy sobie improwizowaną kolację wyciągając wszystko co tylko ze sobą mieliśmy. I tak przyszło nam spożywać: chleb, ser, sok i piwo z Bułgarii, salami z Chorwacji, puszkowanego tuńczyka ze Słowenii, krakersy do piwa z Niemiec, czekolady ze Szwajcarii i Rumunii, ukraińską chałwę i szwajcarską kawę. Do tego wszystkiego nas dwóch, bułgarskie małżeństwo z kampera w podeszłym wieku oraz legiony cyganów kradnących drewno w pobliskich lasach…

kolacja nad morzem ;-)

warunki polowe

w oczekiwaniu na burzę...

...albo przejaśnienia ;-)

Trzymajcie kciuki za pogodę i do usłyszenia 😉

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 czerwca 2013 w Bułgarnia, Podróż

 

Tagi: , , , , , , ,

Pożegnanie z Warną


Wszystko co dobrze szybko się kończy. W Warnie spędziłem trzy dni i nie mogę powiedzieć, że ten czas był stracony. W czasie wieczornych opadów zaliczyłem dwa rockowe koncerty w wareńskich piwnicach. Do tego dochodzi fantastyczny dzień spędzony na plażowaniu i nie przejmowaniu się niczym. Wreszcie małe zwiedzanie miasta, które po Ukrainie zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie.

park Władysława Wareńczyka - Warna

park Władysława Wareńczyka - Warna 2

Tymczasem na wieczorowym, piwnym, plażowym wypadzie poznałem Gabriela. Od słowa do słowa okazało się, że podróżujemy w tym samym kierunku. Podróżuje On swoim vanem do Turcji i dalej w kierunku Gruzji. Jak łatwo Wam się zapewne w tym miejscu domyślić, zabieramy się razem przez Bułgarię. Wszak we dwóch zawsze lepiej niżeli samemu 😉

w podróży vanem przez Bułgarię ;-)

Poranny wpis na szybcika, trzeba ruszać w dalszą drogę. Trzymajcie kciuki za pogodę, bo chyba ma się ku lepszemu 😉

Z pozdrowieniami..
T.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 5 czerwca 2013 w Bułgarnia, Podróż

 

Tagi: , , ,

T sprawdza dla Was: Truskawki najlepsze ze śmietaną!


 

dla tęskniących za truskawkami ;-)

Szpetnie się nimi przejadam w Bułgarii, aż trochę się swojej zachłanności wstydzę, No, ale jak można odmówić orzeźwiającym truskawkom w taki upał? 😉

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 czerwca 2013 w Bułgarnia, Podróż

 

Tagi:

W obiektywie: Warna


na taki oto niszowy koncert trafiłem

opera w Warnie nocą

katedra w Warnie nocą

główny deptak w Warnie

port w Warnie

wyjście z portu w morze

port w Warnie 2

Katedra w Warnie 2

fontanny w Warnie

Warna - park

ulica Władysława Wareńczyka - Warna

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 czerwca 2013 w Bułgarnia, Podróż, W obiektywie:

 

Tagi: , , , , , ,

Bułgarska Warna, czyli deszcz deszczem pogania


Idąc za radą Jarka odpuszczam podróż do miejscowości Izmaił. Pomimo bliskiej odległości do granicy z Rumunią, któraś już osoba mówi, że ciężko tam o autobus/stop i legalne przekroczenie granicy. Oczywiście można zieloną granicą, ale mając świadomy wybór nie lubię łamać tego typu reguł gry. Ponadto wciąż czkawką odbija mię się wyjazd z Mołdawii z 2009roku…

Dlatego też postanawiam odpuścić zamysł wyjazdu w rumuńskie Karpaty. Byłem z ekspedycją karną w 2011r w Bukareszcie. Jechaliśmy wtedy przez Cluj i mając w pamięci tamtą podróż jakoś nie mam zbytniej ochoty wracać zbyt szybko do Rumunii. Do tego dochodzą opowieści o Rumunach, których rzeczywiście jest tam olbrzymia ilość, watahy psów, które zapadły w pamięć… Jakoś za specjalnie nie chciałbym, aby któreś z owych stworzeń próbowało się dobierać w nocy do mojego namiotu. Także Rumunii mówię w tym roku pas i przeskakuje tranzytem do Bułgarii. Tylko, że przeskakuje to zbyt ogólne słowo, bo gehenna ta trwała 22 godziny. Już piszę jak to było dokładnie.

Read the rest of this entry »

 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 3 czerwca 2013 w Bułgarnia, Podróż

 

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

 
%d blogerów lubi to: