RSS

Archiwum kategorii: Cytaty

Cytat na dziś:


„Są chwile, by działać, i takie, kiedy należy pogodzić się z tym, co przynosi los”
/Paulo Coelho/

Tatry!

Jeżeli ktoś potrafi je odróżniać, to chętnie z początkiem listopada przyjmę z tuzin rad.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 2 listopada 2014 w Cytaty

 

Tagi: ,

Cytat na dziś:


Z serii:
nuta wieczorową porą…


„Ze mną można tylko
w dali znikać
cicho…”

podejście pod Szpiglasowy Wierch - widok na Morskie Oko

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 października 2014 w Cytaty

 

Cytat na dziś:



Z serii:
Mądrości ludowe.

„Są takie dni, że człowiek rzuciłby to wszystko i wyjechał w Bieszczady”

Bieszczady

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 kwietnia 2014 w Cytaty

 

Cytat na dziś:


„I tutaj nagle trzy dni przed startem na 10 km zaczyna się wszystko tak ładnie normować. Blokada bólu dobrze działa, paznokcie przestają dokuczać, noga się goi, wszystko jest OK. To wiedziałam, że będzie dobrze. Tak to jest, jak marzenia ci pryskają, a ty musisz o nie walczyć. Strasznie walczyć.”

/Justyna Kowalczyk/
13.12.2014r

Ja w pracy odpadłem…

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 lutego 2014 w Cytaty

 

Tagi: , ,

Cytat na dziś:


„(…)uczucie wolności i siły. Nie jestem na tyle zdolna, by to opisać i wątpię, by komuś to się udało. To trzeba przeżyć, inaczej nie można, gdyż każdy opis zniekształciłby tylko ten obraz. Zdawałem sobie sprawę, że jest to uczucie chwilowe i później znów powrócę na ten świat, ale w tym momencie byłbym bardzo niemile rozczarowany, gdybym spotkał na tym odludziu drugiego człowieka. Natura ludzka ma to do siebie, że człowiek nigdy do końca nie wie, czego naprawdę chce i dlatego popada w skrajności. Chyba rację mają ci, co mówią, że szczęściem jest tylko droga do sukcesu. Szczęście się kończy, kiedy dopnie się celu. Wystarczy popatrzeć na ludzi, którzy stanęli u szczytu sławy. Niewielu naprawdę z niech wie, co to szczęście. Wśród obdartych brudnych, wygłodzonych włóczęgów prędzej znajdziesz szczęśliwych niż wśród gwiazd ekranu i ministrów. Częściej też zdarzają się samobójstwa wśród sław niż wśród śmieciarzy”

/Romuald Koperski/

Z dedykacją dla wszystkich tych, którym nigdy, przenigdy nie zbraknie celów w życiu. Zastanówcie się czy znacie dużo takowych ludzików, bo po ostatnich rozmowach z niektórymi okazuje się, że wcale nie jest to takie oczywiste jak się wydawało. Ja znam ich niezliczoną ilość (może akurat takich spotykam na swej drodze, albo tak dobieram lepszych bądź gorszych znajomych) i wiem, że się nie zmienią, wiem, że mogę na nich polegać, i wiem, że nie zawiodą.
I to się tak naprawdę w życiu liczy…
A kasa, tytuły, stanowiska i ordery… Przeminie wszystko, jak mnóstwo innych rzeczy już na świecie przeminęło.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 9 stycznia 2014 w Cytaty

 

Tagi: , , ,

Cytat na dziś:


„O wartości człowieka świadczy to, w jakiej kolejce stoi”

/Mirosław Głuchowski/

A Wy zastanawialiście się kiedyś w jakiej kolejce i do czego stoicie w swoim życiu?
I czy, aby przypadkiem, nie widzicie może mojej skromnej osoby gdzieś w tej kolejce…?

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 września 2013 w Cytaty

 

Tagi: ,

Cytat na dziś:


„We have done a lot of work to get where we are, but there is still much work to do to get, where we want to be”

Z serii motywka na wieczorowego. Motywka do wszystkiego. Małe szczęścia? Mamy już kilka firanek do naszych szkół. Może dużo, może nie, ale oby każdy dzień przynosił podobne wiadomości… Małymi kroczkami, pamiętajcie!

A teraz na brzegu nocy, kiedy ciemno, zimno i mokro ja kręcę na trening. Z pozdrowieniem dla tych, którzy w sporcie widzą nie tylko alternatywę, ale i sens!

Pięć 😉

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11 września 2013 w Cytaty

 

Tagi: , ,

Cytat na dziś:


„Mnie nic nie boli, nie męczy, nie gubi, póki ziemi stanie i słońca! Zima jak troska, długo trwa, a lato, jak szczęście, mija chwilą… Oto wieki stoję i Bóg mi lata nigdy nie odebrał, przyjdzie słonce i ożywi każdego! Przyjdzie dzień co rany zabliźni!…
– Czy przyjdzie? – zapytał człowiek zgnębiony.
Dąb się zakołysał jak gniewny.
„Widziałeś ty, człowieku-efemerydo, takie lody, których marzec nie stopi? Widziałeś ty pola, których Pergrubia nie obudzi?… Dziesięć wieków stoję i wiem, że wszystko mija. Kto silny, najgorsze wytrzyma…”
Księżyc wszedł i świecił w pełni podniesione oblicze samotnika. Ostre rysy wygładziły się stopniowo, wyprostował się hardo.
– Wytrzymam… – rzekł półgłosem.”

/M.R/  *

Słuchajcie, to nic, że za oknem wieje zimny wiatr. To nic, że znów posypało śniegiem. Nic to, że trzeba było znowu z rana odkopywać auta, znowu przeprosić się z szalikiem czy rękawiczkami…
Mimo, że zima nie chce dać za wygraną, mamy już wiosnę. Ok, ok, możecie zapytać cóż to za wiosna, kiedy śniegu z rana było po kostki, albo jak u niektórych po kolana? Ano to taka nasza, polska wiosna! Wiosna, której nie wiadomo co do głowy strzeli, niezmienny i przysłowiowy polski marzec!

Już jakby miała chęć przyjść. Ze dwa tygodnie temu narobiła nam nadziei, kiedy wszyscy patrzyliśmy z uśmiechem na bezchmurne niebo, a termometry wskazywały kilka kreseczek powyżej zera. Otóż, jeszcze nie. Znów całą Polskę przykryła białym płaszczem, wystawiając ludzką cierpliwość na ciężką próbę.

 

 

I wytrzymamy! Choćbyśmy tęskno wyglądali tej wiosny, nie przyspieszymy jej faktycznego nadejścia. I białe święta nic tutaj nie zmienią. I plotki złośliwych głoszące, że nawet świąteczne promocje w marketach mają być te same 😛 Wytrzymamy!

Niektórzy z zaglądających tutaj są daleko od rodzinnego domu. Nie wiem jak u Was za oknem wygląda świat, ale w centrum Warszawy znowu zaczął prószyć śnieg 😀

 

* Tak szumiało drzewo, wiecie jakie? – przewidziana nagroda, dobra kawa 😉

 
3 Komentarze

Opublikował/a w dniu 22 marca 2013 w Cytaty

 

Tagi: ,

Cytat na dziś:


„Łatwo stracić orientację na drodze życia, gdy kto inny ustawia drogowskazy, a kto inny ustala przepisy ruchu”

/Eugeniusz Korkosz/

Zupełnie przestałem ogarniać to, co się dookoła mnie dzieje. Przez ostatnie dwa tygodnie pracuję jak mały trybik w maszynie, która przez cały ten czas i jeszcze kilka następnych dni nie ma wcale ochoty się zatrzymać. Gdzieś się zagubiłem w tej końcówce zimy i chyba taka stagnacja potrwa co najmniej do kwietnia.

Wiem, wiem, winien jeszcze jestem kilka zdjęć z zimowego Beskidu, ale nie wiem kiedy znajdę wolniejszą chwilę, żeby coś powrzucać. Może jakoś przy pracującej niedzieli?

Czy powoli robi się ze mnie korpo-szczur…?
Eh!

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 14 marca 2013 w Cytaty

 

Tagi: , , ,

Cytat na dziś:


„Wole wierzyć i mieć marzenia, niż nie wierzyć i mieć nudne życie”

/Ania/ – z cyklu mądrości na parapecie przy porannej niedzielnej kawie 😉

 

Niedzielne przedpołudnie. Rozmowa dwojga dorosłych Polaków, jakby nie patrzeć w wieku produkcyjnym:
– Co tam słychać?
– A niefajnie. Do końca grudnia mam pracę. Dziewczyny wracają z macierzyńskiego i nie ma dla mnie miejsca. Muszę do nowego roku coś znaleźć. A u Ciebie?
– A ja do końca grudnia mam pewną pracę. A co dalej zaproponują, tego nie wiem. Niby kontrakt do 2014r, ale w której części Polski wyląduję…?

Coraz więcej moich znajomych szuka pracy. Nie są wcale złymi czy niewykwalifikowanymi pracownikami. Problem w tym, że nie mają… pleców. Nie mają tatusia, który sprzeda ‚x’ morgów na wiosce i sprezentuje synkowi mieszkanie na nowym osiedlu w Warszawie, ani wujka, który jest w stanie pchnąć młodego, świeżego przynajmniej gdzieś na środek płacowej drabinki. Bez takiej protekcji niemal niemożliwe jest załapanie się gdzieś ‚na stałe’. I nie jest to kwestia lenistwa, bo niektórzy potrafią pracować po 12-14 godzin dziennie, nie posiadając niemal w ogóle prywatnego życia. Zatem o co w tym wszystkim chodzi…?

Łapiąc dzisiaj doła zacząłem się zastanawiać jak to możliwe, że człowiek w wieku 25-35 lat zatrudniony jest na śmieciową umowę? Jak to możliwe, że za 1800-2000pln miesięcznie nie stać młodych ludzi na własne mieszkanie? Zresztą 2000? Mało kto wyciąga taką podstawę uczciwie, bez pieniędzy ‚pod stołem’. Kolejna sprawa, to sprawa kredytów. Jak mamy być dla banku wiarygodni, skoro umowy mamy na rok, dwa, albo jeszcze lepiej, bo ‚o dzieło’?

Kolejny przykład. Kobieta z dyplomem na ręku. Podstawa 1600pln. Dodatki – brak na tym etacie. Pięć lat studiów dla 1600pln? Zdałoby się zmienić pracę. Ale nie ma na jaką. Mężczyzna 2200pln na półtora etatu. Półtora! Jakim niby cudem ten człowiek ma mieć siłę i czas na wychowywanie dwóch synów? Jak może zostawić pracę, skoro na rodzinę trzeba zarobić, a małżonka pozostaje bez pracy?

Powoli odlatuję…

Uciekam jak tylko mogę od świata polityki. Nie trawię jej i wyśmiewam wszystkie nasze ‚opcje’ polityczne od lewej do prawej. To w ogóle nie jest moja bajka. Niemniej, kiedy patrzę na tych naszych polityków, to widzę chłopców w przykrótkich spodenkach bawiących się x lat temu w piaskownicy (apropos, piaskownicy i podwórka już nie ma, kosztem parkingu. Niedługą staną parkometry, wszak strefę płatnego parkowania trzeba rozszerzać). Józio popchną Krzysia, Piotruś wczoraj powiedział to i to, Michaś się odgrażał a Mirek wsadził palec w oko Jankowi. I tylko zwalanie na siebie winy, że ten tydzień temu, a ten miesiąc temu, bo tamten w zeszłą środę…

Budżet nam uchwalali. Europosłowie nasi zabierali głos. Delegacja poleciała z Polski optować za najlepszymi dla nas rozwiązaniami. Jak im poszło, to nie mnie oceniać. Ale kiedy słyszę, że to ostatni budżet (na kolejnych x lat) z którego więcej otrzymamy niżeli sami wpłacimy, a w kolejnych latach i budżetach będziemy mieli więcej wpłacać do unijnej kasy niż otrzymywać, to jako młody Polak muszę zadać pytanie: Z czego? Z czego, skoro co roku mamy dziurę w budżecie idącą w miliardy?

Emerytura? Przecież ZUS ledwie dycha. Ile jeszcze da radę pociągnąć przy dofinansowaniu państwa, 10-20 lat? Skoro ja pracuję na obecnych emerytów, tzn moja składka jest z miejsca przekazywana na wypłatę emerytur, to kto za tych x lat będzie pracował na mnie? Kolejne wydłużenie wieku emerytalnego? Już nawet ironiczny uśmiech znika z mojej twarzy.

Koleżanka (bez imion 🙂 ). Po trzydziestce, wyższe wykształcenie. Planuje z nowym rokiem wyjazd do Norwegii. Sama mówi, że chciałaby zostać w Polsce i tutaj pracować, ale nie na śmieciowej umowie. To już ten wiek, potrzebna jest pewność i stabilizacja.

Kolega. Głowa rodziny. Mówi, że najchętniej wyjechałby za granicę. Tam za kasę, którą wyciąga kelner w knajpie można spokojnie żyć. Można mieć plany, można wysłać dziecko na kolonie i zabrać w tym czasie małżonkę na jakiś tygodniowy wypad gdzieś. A w Polsce? – Wiesz T. odkąd jesteśmy po ślubie to nigdzie nie wyjechaliśmy bo ciężko urlopy zgrać, pracodawcy krzywo patrzą na urlopy ‚na żądanie’. Nie wspominając o totalnym braku kasy.

Co roku mury wyższych uczelni opuszcza cała masa młodych ludzi, którzy w większości niewiele potrafią poza robieniem kolejnych kursów, a jeżeli potrafią coś zrobić, to zazwyczaj nie mają doświadczenia w zawodzie. W jaki sposób ten człowiek ma zdobyć doświadczenie, skoro na najprostszych etatach wiszą 30 latkowie na śmieciowych umowach?

Znaleziony jeszcze nie dawno na necie demot. Taki prawdziwy, spełniający swoją funkcję, który potrafi człowieka dobić i ów człowiek dobrze wie, że nic nie może z tą sytuacją zrobić.

I tylko jedna rzecz trzyma jeszcze człowieka przy zmysłach. Marzenia. Marzenia i cele. Sentencje podobne do tej powyższej. Trzeba wierzyć. Trzeba wierzyć w to, że sprostamy temu wszystkiemu. Sprostamy, i nie porzucimy swoich marzeń z młodzieńczych lat. Pamiętacie je jeszcze? Były tak naiwne, że aż śmieszne. Ale właśnie to było w nich najpiękniejsze! Nie porzucajmy ich, bo wtedy w momentach kryzysu nie będzie się już do czego zwrócić. Pozostanie tylko smutna rzeczywistość i rozłożone bezradnie ręce…

 

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 25 listopada 2012 w Cytaty

 

Tagi: , ,

 
%d blogerów lubi to: